Zabrakło niewiele. Polacy bez finałów w ostatnim dniu Loop One Festival

Opublikowano
18
-
10
-
2026
Zawodnicy
Full name
Job title, Company name
Full name
Job title, Company name
Full name
Job title, Company name
Subscribe to newsletter
By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Złamany kijek, niewiele brakujące do celu strzały i walka do ostatnich metrów. Reprezentanci Polski zakończyli rywalizację w Loop One Festival w Monachium. W niedzielę żadnemu z biało-czerwonych nie udało się awansować do finału supersprintu, choć nie zabrakło emocji i sportowego pecha.

Drugi dzień Loop One Festival przyniósł zmianę formatu rywalizacji. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni zostali podzieleni na cztery grupy eliminacyjne. Awans do finału uzyskiwała najlepsza trójka z każdego biegu oraz dwoje zawodników z najlepszymi czasami spośród pozostałych uczestników.

W kobiecej rywalizacji najbliżej awansu była Joanna Jakieła, która zajęła piąte miejsce w swojej grupie. Polka zanotowała dwa niecelne strzały i straciła 17,6 sekundy do zwyciężczyni biegu, Maren Kirkeeide. Jej występ naznaczył jednak pech. Już na pierwszej rundzie jedna z rywalek najechała nartorolką na kijek Polki, doprowadzając do jego złamania. To zdarzenie kosztowało Jakiełę cenne sekundy.

Pozostałe reprezentantki Polski również zakończyły rywalizację na eliminacjach. Kamila Żuk uplasowała się na 12. miejscu w swojej grupie, a Daria Gembicka zajęła 12. pozycję w innym biegu (dobiegła na wyższej pozycji, ale została ukarana przez jury za zajęcie nieprawidłowego stanowiska na strzelnicy).

Wśród mężczyzn blisko finału byli Grzegorz Galica i Jan Guńka. Galica zajął szóste miejsce w swojej grupie, tracąc 17,1 sekundy do Martina Ponsiluomy. Guńka był siódmy ze stratą 24,7 sekundy do Sturli Holma Lægreida.

Obaj Polacy popełnili po dwa błędy na strzelnicy. W obu przypadkach można mówić o niedosycie. Niektóre strzały były naprawdę bliskie celu. Jeden błąd mniej mógł znacząco poprawić ich sytuację w walce o awans.

Loop One Festival 2026 przechodzi do historii. Monachium po raz kolejny pokazało, że biathlon może przyciągać kibiców również poza zimą. Wyjątkowa atmosfera, bliski kontakt z zawodnikami i widowiskowa rywalizacja stworzyły prawdziwe sportowe święto.

Dla biało-czerwonych był to wartościowy sprawdzian przed sezonem zimowym. Choć niedziela nie przyniosła awansów do finałów, reprezentantom Polski należą się brawa za walkę i zaangażowanie. Najważniejsze starty dopiero przed nimi.

fot. Authamayou Leo/NordicFocus

No items found.