Kamila Żuk: "W najważniejszych momentach potrafiłam pokazać dobrą dyspozycję"

Opublikowano
15
-
05
-
2026
Zawodnicy
Full name
Job title, Company name
Full name
Job title, Company name
Full name
Job title, Company name
Subscribe to newsletter
By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Po kilku latach przerwy Kamila Żuk ponownie została najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką w kraju. Reprezentantka Polski wygrała ranking Polski Związek Biathlonu na najlepszego biathlonistę sezonu 2025/2026. W rozmowie z Mateuszem Królem opowiada o udanym sezonie olimpijskim, motywacji do dalszej pracy oraz o tym, jak ważna dla kadry jest stabilizacja szkoleniowa przed kolejnymi igrzyskami olimpijskimi.

Mateusz Król: Kamila, można już oficjalnie powiedzieć, że wygrałaś ranking Polskiego Związku Biathlonu za poprzedni sezon. Powrót na pierwsze miejsce po latach. Co to dla ciebie znaczy?

Kamila Żuk: Na pewno to bardzo fajne uczucie. To pokazuje, że poprzedni sezon był udany i lepszy od wcześniejszych. To dla mnie najważniejsze, bo był to sezon olimpijski, czyli wyjątkowo istotny. Uważam, że w dużej mierze spełniłam swoje oczekiwania wobec siebie i tego sezonu. Igrzyska olimpijskie były dla mnie bardzo udane, dlatego jestem zadowolona.

Mateusz Król: A sam ranking jest dla was ważny? To rzeczywiście jakiś wyznacznik siły w polskim biathlonie?

Kamila Żuk: Na pewno jest to miłe wyróżnienie dla zawodników i forma docenienia naszej pracy. Natomiast na arenie światowej taki ranking nie ma większego przełożenia. My cały czas dążymy do tego, żeby się rozwijać i osiągać coraz lepsze wyniki także w Pucharze Świata. Chcemy nie tylko być najlepsi w Polsce, ale też liczyć się w rywalizacji międzynarodowej.

Mateusz Król: Ruszyliście już z przygotowaniami. Na razie to krótki obóz. W takim momencie jeszcze wraca się myślami do poprzedniego sezonu czy to już zamknięty temat?

Kamila Żuk: Takie wyniki zostają w pamięci, szczególnie te z igrzysk olimpijskich. One napędzają do dalszej pracy i pokazują, że to, co robimy, działa. Oczywiście nie wszystko było idealne, ale w najważniejszych momentach potrafiłam pokazać dobrą dyspozycję. Wierzę w pracę, którą wykonujemy. Z drugiej strony nie można żyć przeszłością. To już za mną i teraz trzeba skupić się na tym, żeby mieć powody do radości również w kolejnym sezonie.

Mateusz Król: Z jakimi celami zaczynasz nowe przygotowania? Wiadomo, że sportowcy nie zawsze lubią mówić o konkretnych wynikach, ale co dziś najbardziej cię motywuje?

Kamila Żuk: Na początku przygotowań nie skupiam się na konkretnych miejscach w Pucharze Świata. Oczywiście chciałabym zrobić kolejny krok do przodu. Jest jednak wiele elementów, nad którymi trzeba pracować i w których trzeba być jeszcze bardziej profesjonalnym. Świat cały czas ucieka, dlatego zrobimy wszystko, żeby go gonić.

Mateusz Król: Na koniec jeszcze kwestia sztabu szkoleniowego. Sama wielokrotnie mówiłaś, że w trakcie kariery często zmieniali się trenerzy. Teraz wiadomo już, że przynajmniej na ten cykl olimpijski szkoleniowiec zostaje ten sam. To chyba ważne dla całej kadry?

Kamila Żuk: Oczywiście. Daje nam to przede wszystkim poczucie stabilizacji i spokoju. Wiemy, że możemy kontynuować pracę, którą wykonaliśmy w poprzednich latach. Dla nas, zawodniczek, to bardzo ważne w codziennych przygotowaniach. Myślę, że to naprawdę dobra sytuacja przed kolejnymi czterema latami prowadzącymi do igrzysk olimpijskich.

No items found.