Joanna Badacz: "Ten występ był zdecydowanie lepszy niż cztery lata temu"

Reprezentacja Polski w biathlonie zakończyła udział w igrzyskach olimpijskich 2026 z bilansem, który wyraźnie odróżnia ten start od poprzedniego cyklu olimpijskiego. Historyczne wyniki drużynowe oraz najwyżej punktowany indywidualny rezultat potwierdziły systematyczny rozwój kadry narodowej.
– Możemy mówić o ogólnym zadowoleniu, bo ten występ był zdecydowanie lepszy niż cztery lata temu – ocenia prezes Polskiego Związku Biathlonu Joanna Badacz. – Mieliśmy dwie pozycje punktowane w sensie sportowym: 8. miejsce Kamili Żuk w sprincie oraz bardzo wysoką lokatę sztafety. Do tego doszły historyczne wyniki i widoczny postęp zawodników.
Rywalizacja rozpoczęła się od najlepszego w historii występu polskiej sztafety mieszanej, która zajęła 9. miejsce. W kolejnych startach szczególnie dobrze zaprezentowała się kobieca część reprezentacji.
– U dziewczyn bardzo wyraźnie było widać, że trafiły idealnie z formą biegową – podkreśla Joanna Badacz. – Można powiedzieć, że każda z nich była świetnie przygotowana. To przełożyło się na równe biegi, skuteczne odrabianie strat i wysokie miejsca w konkurencjach indywidualnych oraz w sztafecie.
Najlepszy indywidualny wynik reprezentacji Polski podczas igrzysk osiągnęła Kamila Żuk, która zajęła 8. miejsce w sprincie. Wysokie lokaty notowały również Joanna Jakieła, czy Natalia Sidorowicz, a kulminacją startów kobiet było 6. miejsce sztafety 4×6 km – najlepszy rezultat Polek w historii olimpijskich występów.
W rywalizacji mężczyzn priorytetem było zdobywanie doświadczenia na najwyższym poziomie sportowym.
– Chłopaki przede wszystkim zbierali doświadczenie, ale bardzo istotne jest to, że nie byli w ogonie stawki – zaznacza prezes PZBiath. – Zajmowali miejsca, które w realiach Pucharu Świata dawałyby im punkty. To pokazuje, że ich rozwój idzie w dobrym kierunku.
Jak podkreśla Joanna Badacz, obecne wyniki męskiej reprezentacji należy oceniać w perspektywie kilkuletniego procesu szkoleniowego.
– Jeżeli ten rozwój będzie nadal postępował, to za kilka lat ci zawodnicy mogą dołączyć do grona biathlonistów realnie walczących o medale – dodaje.
– Chcemy także podziękować całym sztabom szkoleniowym, fizjoterapeutom oraz serwismanom za ogrom pracy wykonanej w trakcie przygotowań i podczas samych igrzysk. Ich profesjonalizm i zaangażowanie miały realny wpływ na osiągnięte wyniki – podkreśla prezes Polskiego Związku Biathlonu Joanna Badacz.



